Baofeng UV-B6 to następca bardzo popularnego i lubianego radiotelefonu UV-5R. Producent nieco zmodyfikował jego konstrukcję - czy jest lepszy, czy warto go kupić? Test użytkowy powinien odpowiedzieć na to pytanie
Obudowa i wygląd
Model UV-B6 jest o wiele mniejszy niż jego poprzednik. Obudowa została wykonana z grubego i solidnego plastiku o porowatej powierzchni. Po pewnym czasie nieznacznie się wyciera, a krawędzie zaczynają błyszczeć. Pod względem konstrukcji to na tyle solidne urządzenie, że wszelkiego rodzaju upadki nie robią mu krzywdy. W ekstremalnych nieszczęściach wypada z zaczepu akumulator. Dodatkowo podczas normalnego użytkowania akumulator nieznacznie się rusza. Rozumiem, że niektórym osobom może to przeszkadzać, nie wpływa to jednak na użytkowanie Baofenga.Urządzenie wyposażono w gumową, podświetlaną klawiaturę. Ręczniaka wziąłem na wyprawę narciarską, która objawiła pewną niedoskonałość. Otóż nadruk na klawiaturze już po kilku wyciągnięciach z obcisłej kieszeni kurtki narciarskiej (na mrozie) zaczął się ścierać. Efekty widać poniżej.
Na górze umieszczono włącznik zintegrowany z potencjometrem, gniazdo antenowe oraz diodę LED pełniącą rolę latarki. To gadżet przydatny sporadycznie, chyba że z radia korzystają na przykład pracownicy firm ochroniarskich.
Tak jak i w poprzednich modelach, także i w tym, Baofeng zdecydował się na zastosowanie gniazda męskiego SMA. To dobre rozwiązanie, standard ten oferuje trwałe mechanicznie i elektrycznie połączenie. Bez problemu możemy więc dokupić inną, dłuższą antenę do tego ręczniaka. Dołączona do tego modelu antena jest jednak dużo lepsza niż w przypadku modeli UV-5R i UV-3R, dlatego wymiana może nie być całkiem opłacalna. Test alternatywnych anten przenośnych znajdziemy tutaj.
Na lewej ściance jest przycisk PTT. Poniżej przycisk, który odblokowuje squelch w trybie obioru lub w trybie nadawania generuje sygnał 1750 Hz. Jeszcze niżej jest włącznik diodowej latarki. Wszystkie przyciski są gumowane i wygodne w obsłudze.
Baofeng UV-B6 dostarczany jest wraz z ładowarką przypominającą stację dokującą. Ładowanie trwa dość długo, w zamian jednak otrzymujemy dużo lepszy niż w przypadku starszych modeli czas pracy na baterii. Dodawane w komplecie ogniwo to litowo-jonowy akumulator o napięciu 7,4 V i pojemności 2000 mAh. Na wyświetlaczu w lewym górnym rogu znajduje się wskaźnik naładowania baterii - niestety jego wskazania są dość nieliniowe. Utrata choćby jednej kreski wiąże się z koniecznością naładowania urządzenia w dość bliskiej przyszłości.
Podczas korzystania z ładowarki niewielki kłopot sprawia prawidłowe umieszczenie ręczniaka w gnieździe. Proces ładowania sygnalizuje czerwona dioda LED. Trzeba po prostu trafić w zatokę pod odpowiednim kątem. To kwestia wprawy i nie jest to żaden kłopot. Na tylną ściankę obudowy możemy przykręcić klips - przydaje się,wtedy gdy chcemy radio przypiąć do paska. Klips jest mocny i trzyma się bardzo dobrze.
Parametry radio-techniczne
Baofeng UV-B6 to typowy dualbandowiec. Radio działa w dwóch zakresach częstotliwości 136-174 oraz 400-480MHz. W ten niższy zakres wchodzi radioamatorskie pasmo 2m, w wyższy zaś 70 cm i PMR. Oprócz tego chętni mogą posłuchać komunikacji wszelkiego rodzaju służb. Słychać również rozmowy z paców budowy, TAXI czy PKP. Szkoda, że tez zakres nie obejmuje częstotliwości lotniczych - wystarczyłby choćby odbiór. Dodatkowo mamy również możliwość odbioru fal radiowych FM z zakresu częstotliwości 68-108 MHz. Można więc słuchać radia. Obsługa jest prosta i polega na przełączeniu urządzenia za pomocą przycisku FM w tryb odbiornika radiowego. Co ciekawe w tle jest monitorowana ustawiona wcześniej częstotliwość - w razie wykrycia sygnału radio przełącza się automatycznie na tę częstotliwość. Po zaniku sygnału automatycznie przełącza się z powrotem.
Do obsługi radia służy czytelne menu wyświetlane na podświetlanym, monochromatycznym ekranie LCD. Z poziomu menu można na przykład zmienić moc nadawania z 1 na 5 watów, ustawić poziom blokady szumów, skonfigurować ton CTCSS lub kierunek i skok przesunięcia częstotliwości odbiór-nadawanie (wymagane do rozmowy na przemiennikach). Osoby, które chcą używać radia jeżdżąc na nartach lub uprawiając sporty ekstremalne mogą skorzystać z funkcji VOX - czyli automatycznego włączaniu nadawania po rozpoczęciu mówienia. Dość kiepskiej jakości słuchawkę douszną z mikrofonem znajdziemy w komplecie z UV-B6. W to złączę możemy także podłączyć mikrofonogłośnik - więcej o nim można przeczytać tutaj. Baofeng umie także mówić - po chińsku lub angielsku. Z pozycji menu możemy włączyć komunikaty głosowe, które potwierdzają wybrane ustawienia i każdą wykonaną czynność.
Na dwuwierszowym wyświetlaczu możemy jednocześnie ustawić dwie częstotliwości. UV-B6 ma funkcję monitorowania obu na raz - polega ona na ciągłym przełączaniu się pomiędzy nimi (funkcja TDR). Podczas używania radia nie musimy jednak operować częstotliwościami. Po pierwsze każdą ustawioną częstotliwość możemy zapisać do pamięci (99 pozycji), możemy również nadać jej nazwę. W menu decydujemy czy na wyświetlaczu ma być wyświetlana nazwa czy częstotliwość - niezależne dla górnego i dolnego wiersza.
Aby sprawdzić dokładnie wszystkie dostępne w tym modelu funkcje, najlepiej przejrzeć instrukcję obsługi. Manual do Baofeng UV-B6 znajdziemy tutaj.
Resetowanie pamięci
W razie problemów z konfiguracją, błędów w działaniu radia warto wyzerować pamięć, przywracając urządzenie do stanu fabrycznego. Aby to zrobić, wyłączamy radio, następnie wciskamy przycisk MENU i trzymając go przekręcamy potencjometr, aby włączyć radio. Urządzenie uruchomi się w trybie resetowania ustawień, za pomocą strzałek trzeba teraz wybrać czy wyzerowane mają być zapisane częstotliwości (VFO), czy wszystkie ustawienia (ALL). Wciskamy MENU zatwierdzając wybraną opcję.
Po chwili radio uruchomi nam się w ustawieniach fabrycznych.
Wrażenia użytkowe
Jak na takie maleństwo to UV-B6 całkiem niezłe sobie radzi, oczywiście osiągi zależą od ukształtowania terenu, wysokości i zabudowań. Z dolnego Mokotowa bez problemu można otworzyć przemienniki w okolicach Warszawy SR5RW, SR5MM, SR5GK, a w wyższych punktach również SR5GM. Moc 5 watów jest wystarczająca jak dla radia przenośnego, do tego modulacja z tego modelu jest głośna i wyraźna. Wskaźnik sygnału, który użytkownik ma do dyspozycji raczej nie mówi za wiele - nieliniowa skala utrudnia dokładne określenie poziomu odbieranego sygnału.Nie jestem pewien, czy to wina mojego egzemplarza, czy wszystkich, ale mam podejrzenie, że mój Baofeng lekko pływa. Będąc na południu województwa Mazowieckiego w zasięgu SR7KI, nie mogłem go otworzyć mimo, że sygnał był bardzo mocny. Ten przemiennik jest otwierany CTCSS 88,5 Hz i pomimo poprawnej konfiguracji i doskonałego sygnału zwrotnego otwarcie nie było to możliwe. Receptą okazało się przełączenie szerokości kanału: pozycja 28 w menu W/N: zmiana z NARROW na WIDE.
Podczas używania przydatne są również skróty, które oznaczone są na klawiaturze. Aby szybko, bez otwierania menu zmienić poziom ustawienia blokady szumów - należy wcisnąć MENU i przycisk 2. Producent za nas ustalił najbardziej potrzebne skróty i przypisał im przyciski od 1 do 0. Wciśnięcie MENU i VM/SCAN powoduje natomiast skanowanie zapamiętanych kanałów w poszukiwaniu sygnału.






Jestem szczęśliwym posiadaczem owego radia. Znalazłem ciekawą funkcję (ktora nie jest opisana w instrukcji). Podczas pracy radia i przypadkowym wciśnięciu przycisku "0" ukazała się informacja o aktualnym napięciu akumulatora.
OdpowiedzUsuńSzukam polskiej instrukcji obsługi do TRX Baofeng UV-B6 VY73/ SP3WYD Maciej
OdpowiedzUsuń